poniedziałek, 18 czerwca 2012

Kosmetyczka od Złotego Kota :)

Dziś wysłałam synka do babci i prawie cały dzień szyłam obiecany fartuszek na zbliżający się Dzień Ojca oraz torbę. I tak między karmieniem małej, szyciem, praniem (dziś były 4 prania aby wykorzystać ten upał), a prasowaniem odwiedził mnie listonosz ze wspaniałą przesyłką. :):):)

Wzięłam udział w candy u ZłotegoKota i wygrałam niespodziankę. W życiu nie spodziewałabym się jej aż takiej!!!

W liście znalazłam parę cudnych kolczyków oraz kosmetyczkę. Cud, miód, malina :)
Oba gifty piękne i w moim guście :)


O ironio! Moja mama-Alina miała w sobotę, dwa dni temu, 16.06- imieniny. Stojąc w Rossmanie głowiłam się co by jej kupić i padło na kosmetyczkę. Najlepsze jest to, że miałam kupić sobie taką samą gdyż jest mi potrzebna, ale stwierdziłam, że się zmotywuję, usiądę i uszyję sobie swoją, własną i niepowtarzalną.

No i proszę... Szyć nie muszę, a mam kosmetyczkę spod igły samej Klaudii :):):) No i jest moja własna i niepowtarzalna :)

Widok z jednego boku:

Widok z drugiego boku:

Zajrzyjmy do środka:

Metka artysty :):

Ale jestem usytasy :):):)

Dziękuję Klaudio bardzooooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!

2 komentarze:

  1. Cieszyć się ,że Ci się spodobała, bo to moje pierwsze kosmetyczki,więc no nie są super,ale chcę szyć w kompletach do toreb :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. To trzymam kciuki za kolejne :) i jeszcze raz dziękiiiii :)

    OdpowiedzUsuń